Biała Materia kończy pięć lat. Czas pogadać.
Jak to się w ogóle zaczęło?
Są takie daty, przy których po prostu musisz się zatrzymać. Patrzysz wstecz, kręcisz głową z niedowierzaniem i myślisz: „No dobra, ale jak to się właściwie stało?”. Dla nas ta chwila jest właśnie teraz. Pięć lat. Pół dekady z magnezją w tle.



Dziś świętujemy, ale droga do tego miejsca nie była drogą na skróty. Zanim wybraliśmy tę idealną magnezję, która zyskała uznanie większości testerów, przeszliśmy długi proces poszukiwań. Sprowadzaliśmy próbki z całego świata, uparcie szukając konkretnych właściwości. Nie chcieliśmy ufać tylko własnym odczuciom, więc rozsyłaliśmy magnezję do wspinaczy w całej Polsce, od lokalnych boulderowni po ekipy działające w skałach. Zależało nam, by przeszła przez jak najwięcej dłoni i została sprawdzona w każdych warunkach.
To były miesiące testów, zbierania uwag i sprawdzania składów, zanim zyskaliśmy pewność, że nasz produkt sprosta najwyższym wymaganiom.
I tak powstała Biała Materia.
Startowaliśmy z trzema produktami. Sto gramów, trzysta gramów i płyn - tyle miała wtedy cała Biała Materia. Żadnego bloga, żadnego newslettera, żadnej wielkiej strategii marketingowej. Był produkt i była społeczność, która powoli zaczęła go znajdować. I przez te pięć lat to właśnie Wasze komentarze, pytania i szczere opinie nas kształtowały.
To Wy zbudowaliście Białą Materię
Tu dzieje się coś, o czym mówimy zupełnie serio, choć brzmi jak slogan: to Wy sprawiliście, że właśnie czytacie tego bloga. Komentarze pod postami. Wiadomości z pytaniami, z pomysłami, z narzekaniem (które też było pomocne, nie udawajmy). Prośby o konkretne rozmiary, o inne konsystencje, o wyjaśnienie różnic między produktami. To były opinie, które wprowadzały konkretne zmiany w naszych produktach. Przez ostatnie pięć lat zbieraliśmy te głosy i kiedy suma się zgadzała, działaliśmy. Dlatego dziś jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Dzięki Wam.
Po co w ogóle ten blog?
Dobre pytanie. Moglibyśmy dalej siedzieć cicho, wysyłać zamówienia i od czasu do czasu wrzucić coś na social media. Ale coraz wyraźniej widzieliśmy, że jest cała masa rzeczy, które chcemy Wam powiedzieć, a Instagram to kiepskie miejsce na dłuższe myśli.
Ten blog to przestrzeń, w której zamierzamy mówić o rzeczach, o które nas pytacie, ale na które w poście nie ma miejsca. O tym, czym różni się Biała Materia od Supernovej i kiedy wybrać jedno zamiast drugiego (koniec z domysłami, obiecujemy). O tym, jak dbać o dłonie i skórę po ciężkim treningu bez względu na to czy wspinasz się, dźwigasz kettlebelle, czy ćwiczysz gimnastykę. O tym, jak tejpować, żeby naprawdę działało, i kiedy magnezja robi różnicę, a kiedy to tylko rytuał. Dla każdego, kto musi mocno trzymać – chwyt, drążek czy słupek.
Będą tu eksperci: fizjoterapeuci, trenerzy, zawodnicy z różnych dyscyplin. Będą ludzie, którzy sport łączą z życiem, a nie podporządkowują mu wszystkiego.
Chcemy, żeby to miejsce było użyteczne. Nie w stylu "10 wskazówek, które zmienią Twój trening" (serio, dosyć tego), ale po ludzku, konkretnie i z sensem.
Newsletter, czyli gdzie trafiają najważniejsze rzeczy.
Blog to jedno. Ale jeśli chcecie mieć pewność, że nic Was nie ominie, to mamy również newsletter. Niedługo wydarzy się też coś, o co pytaliście nas od jakiegoś czasu. Słuchaliśmy. Zapisywaliśmy. I możemy powiedzieć tyle: 200 ml jest bliżej niż myślicie, a osoby zapisane do newslettera dowiedzą się o premierze pierwsze i jako pierwsze będą mogły złożyć zamówienie.
Jeśli jeszcze nie jesteście zapisani, to dobry moment. Na samym dole strony znajdziecie okienko do zapisu.
Urodziny trwają do końca tygodnia (14.04-19.04)
Na koniec coś konkretnego, bo urodziny bez prezentu to nie urodziny.
Przez ten tydzień ceny na stronie są niższe. Ale dla Was, którzy czytacie ten wpis i subskrybujecie newsletter, jest coś ekstra: kod URODZINY5BM daje dodatkowe 5% od już obniżonych cen.
Pięć lat temu pyliliśmy magnezją po ścianach i zastanawialiśmy się, czy w ogóle ma to sens. Dziś wiemy, że miało.
Dziękujemy, że tu jesteście. Dziękujemy za każde pytanie, każdy komentarz i każde zamówienie, które sprawiło, że Biała Materia mogła rosnąć w swoim własnym tempie.
~ Zespół Białej Materii